Wiersze Przemyślenia Małgorzaty - Myśli Małgosi

Małgorzata Jednachowska mieszka w pięknej nadmorskiej miejscowości Słupsk.
Jak sama mówi "to nie są wiersze tylko moje myśli, które same się kłębią w głowie,
a Ja tylko przelewam je na papier".
Moje Wiersze

Moja Galeria

Mark MM

Mit własny

Agro Turysta

MIT WŁASNY

"SKĄD WZIEŁA SIĘ RÓŻA"


Dawno, dawno temu, kiedy światem rządzili bogowie, wszystko było od nich zależne od ich kaprysów. Robili, co chcieli i przed nikim za to nie odpowiadali. Ludziom w tym czasie żyło się ciężko, wprawdzie zostali stworzeni przez bogów, ale tylko po to by spełniać ich zachcianki.
Zostali obdarzeni wolną wolą i rozumem jednak nie posiadali „serca” i uczuć.
Nie potrafili kochać, współczuć, i nie znali litości, namiętności pojęcia dobra czy zła byli marionetkami w rękach bogów. Tak zostali stworzeni by wykonywać boskie polecenia a ich postępowaniem rządził rozum, boska logika, która nakazywała służyć bogom za wszelką cenę. Jednym z ludzi żyjącym w tamtych czasach był Ogrodniku, pracował w niebiańskich ogrodach i zajmował się uprawą kwiatów i roślin wedle zaleceń bogów. Ponieważ przebywał on wśród boskiej elity z racji wykonywanego zawodu matka bogów Samera i ojciec bogów Porun, którzy byli odpowiedzialni za stworzenie rodzaju ludzkiego podarowali mu niezwykłą i niespodziewaną wśród ludzi urodę i inteligencję, by mógł zrozumieć boskie polecenia, dobrze sprawować swoje obowiązki a zarazem cieszyć swym wyglądem boskie oczy. Ogrodniku był tak doskonały, że wzbudzał zazdrość wśród bogów, ponieważ posiadał najlepsze cechy ludzkie, jak i boskie oprócz,,serca”, które bogowie u ludzi uznali za zbyteczne. Jedna z córek boskich, boginka Lea mieszkająca w pałacu niebiańskim uwielbiała wszystko, co piękne, idealne i była oratorką sztuki. Podziwiała Ogrodnikusa za to, co tworzył w ogrodach i z jakim poświeceniem oddaje się swojej pracy, z czasem jej podziw przerodził się w głębokie uczucie miłości, jednak nieodwzajemnione, ponieważ Ogrodnikus nie miał serca, a tym samym obce mu były wszelkie uczucia. Lea była tym faktem zrozpaczona jej uczucie było tak wielkie, że nie bacząc na konsekwencje postanowiła podarować swemu lubemu to, czego bogowie mu poskąpili. W tym celu potrzebny był jej boski napój miłości, którego pilnie strzegła matka bogów Samera. Lea podstępem, wysyłając jej fałszywą wiadomość o chorobie jednego z jej pierworodnychsynów wywabiła ją z pałacu.Włamała się w tedy do komnaty gdzie była czara z napojem, przelała część eliksiru do beczułki a resztę czary uzupełniła poranną rosą by nikt się nie zorientował. Po tym jak zdobyła boski napój miłości podała go Ogrodnikusowi. Eliksir zaczął działać natychmiast i sprawił, że w piesi Ogodnikusa gorącym rytmem zabiło serce, a wraz z jego biciem poznał uczucie miłości do Lei. Dwoje zakochanych cieszyło się swoim uczuciem w skryciu, jednak ich szczęście nie trwało długo. Bogowie szybko zauważyli zmianę, jaka zaszła w Ogrodnikusie a Somera domyśliła się, jaka jest jej przyczyna. Na wielkiej radzie boskiej los zakochanych został poddany debacie. Decyzja o ich losie była okrutna. Ogrodniku za swoje zasługi w pracy dla bogów tylko skazany na wieczne wygnanie z niebiańskiego świata na ziemię miał nie zobaczyć już nigdy swojej ukochanej, natomiast Leę bogowie za zdradę i zniewagę postanowili zmienić w nasionko dzikiego kwiatu, który miał rosnąc samotnie i odstraszać kolcami. Wykonując orzeczenie boskiej rady jej posłaniec Papirussus zniósł nasionko na ziemię i zostawił na łące. Sprytny Ogrodniku śledził boskiego posłańca i odnalazł pozostawione nasionko. Zaopiekował się nim najlepiej jak tylko potrafił, pielęgnował i podlewał boskim eliksirem, który otrzymał od Lei. Takim sposobem z nasionka wyrósł przepiękny kwiat o czerwonym kolorze płatków, delikatny i pachnący, promieniujący miłością. Ogrodniku nazwa ten piękny kwiat „RÓŻĄ”, co w ziemskim języku jest tłumaczeniem boskiego imienia LEA na cześć swojej ukochanej. Kwiat ten od tamtego czasu stał się symbolem miłości, bliskości i wielkiego uczucia. Dzisiaj obdarowują się nim osoby zakochane, 
a dla poetów i artystów jest natchnieniem do tworzenia piękna.

Małgorzata Jednachowska






Web Informer Button